W Warszawie zaprezentowano wystawę poświęconą rodzinie Ulmów
– Pamiętamy o bohaterstwie ludzi, którzy zapłacili najwyższą cenę za to, że jako Polacy i chrześcijanie pragnęli zachować człowieczeństwo wbrew totalitarnej przemocy najeźdźców – podkreślił podczas wernisażu dr Mateusz Szpytma, wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej, współautor wystawy „Śmierć za człowieczeństwo. Rodzina Ulmów”.
Społeczność
Ekspozycja została uroczyście otwarta 21 sierpnia 2023 roku przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie przez Grażynę Ignaczak–Bandych, szefową Kancelarii Prezydenta RP. Minister podkreśliła, że rodzina Ulmów jest symbolem chrześcijaństwa, człowieczeństwa, miłości, ale też otwarcia na świat.
Wystawa, przygotowana przez Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Rzeszowie, przedstawia losy, wydawałoby się zwykłej polskiej rodziny, a przecież jednocześnie wyjątkowej. Rodziny, której linia życia została poddana trybom okrutnej wojny i okupacji. Józef i Wiktoria Ulmowie nie poddali się biernie biegowi historii. Stali się jej aktywnymi uczestnikami, dostrzegając innych ludzi, którym należało udzielić pomocy. Stanęli po stronie dobra i sami dzielili się tym dobrem z innymi. Narodowość, wyznanie, różnice kulturowe, w obliczu terroru niemieckiej okupacji, stały się nieistotne, wagi nabrało człowieczeństwo. Pragnąc ochronić życie, sami je stracili.
– W czasach okupacji funkcjonariusze niemieckiej władzy grozili śmiercią za to co w wolnej Polsce było normalnością: przyjmowanie kogoś pod własny dach, gościnność, podzielenie się chlebem. Zwyczajne ludzkie odruchy Rzesza Niemiecka ogłosiła przestępstwem. Proste zachowanie człowieczeństwa stało się aktem odwagi. Odruch człowieczeństwa Ulmów został brutalnie ukarany śmiercią całej rodziny oraz tych, których przyjęli: markowskich i łańcuckich Żydów – Goldmanów, Didnerów i Grünfeldów
– przypomniał dr Mateusz Szpytma i zaznaczył:
Pamiętamy o bezpośrednich sprawcach tej zbrodni: Diekenie i jego pomocnikach. Pamiętamy też, że za nimi stała machina terroru całego niemieckiego państwa. Gdyby Polska była wolna, żaden pojedynczy niemiecki zbrodniarz nie mógłby bezkarnie mordować ludzi. Polskie władze stały na straży bezpieczeństwa swoich obywateli, dlatego to państwo trzeba było zniszczyć, aby funkcjonariusze Rzeszy mogli wykonywać zbrodnie na bezbronnych ludziach.
Na wystawie, przygotowanej w językach polskim i angielskim, znajduje się kilkadziesiąt zdjęć i dokumentów. Część z nich została opublikowana po raz pierwszy. Wystawa będzie prezentowana w Warszawie do 7 września (ul. Krakowskie Przemieście 46/48).
- Autorzy wystawy: dr Mateusz Szpytma (wiceprezes IPN), dr Wojciech Hanus (IPN Rzeszów), dr Maciej Korkuć (IPN Kraków)
- Projekt graficzny, rysunki i skład: Katarzyna Hudzicka-Chochorowska (IPN Rzeszów)
Wybrane plansze z wystawy
* * *
24 marca 1944 r. w okupowanej przez Niemców Markowej, za udzielanie pomocy prześladowanym Żydom została rozstrzelana rodzina Józefa i Wiktorii Ulmów. Zginęło wówczas 17 osób – Polaków i Żydów. Jedyną „winą” Ulmów była chrześcijańska postawa miłości bliźniego. Jedyną „winą” ukrywanych Żydów była chęć przeżycia Zagłady. W grudniu 2022 r. papież Franciszek zatwierdził dekret o męczeństwie rodziny Ulmów i upoważnił Dykasterię Spraw Kanonizacyjnych do jego opublikowania. Beatyfikacja rodziny Ulmów odbędzie się w Markowej 10 września 2023 roku.

















